Tęsknota za domem to chyba jedyna trudność, z którą próbuje tutaj walczyć. A i D są bardzo mili, dużo mi się pytają, tłumaczą. Dzieci też są okej, czasem mnie lekceważą(w sumie A też) ale to chyba zw względu na wiek, przynajmniej ja sobie to tłumaczę.
Wydaje mi się że mnie polubili, J często się do mnie przytula, z kolei V więcej ze mną rozmawia.
Wczoraj po raz pierwszy ich kąpałam, tzn moja pomoc polegała na wydawaniu rozkazów, by umyli poszczególne partie ciała. Po kąpaniu(ok 17.30 uk, 18.30 pl) czas na zabawę, a ok 18-18.30 czas na wspólną kolację, którą przygotowałam razem z A. Warzywa, PIKANTNY sos, z cebula oczywiście, rybka-ostra/kiełbaska. Po kolacji zajadali się czekoladkami, które przywiozłam z Polski. Ha dobre bo polskie!
Dziś zajęłam się moimi obowiązkami, prasowaniem i czyszczeniem szafek w kuchni, niby lubie zorganizowani i lubiący czystość, ale sorry ja tego nie widzę. Także robię porządek tak, jak lubiła to Joanna. Chciałabym poznać okolicę, chciałabym wyjść, by w czasie wolnym nie nudzić się. Widziałam, że w garażu mają rowery, zapytam się A, czy będę mogła pożyczać, gdy będę jeździła do centrum.
Za godzinę wracają dzieci, a ja robię rozeznanie w okolicy!
Have a nice day!
3 miesiące ♥♥♥♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz