poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Jak pakować, by nie zwariować?

Miałam się odezwać dopiero w maju, gdzie emocje po moim przylocie do Polski opadną. Jednak już w ten PIĄTEK czeka mnie pakowanie. Zatem dzisiejszy post będzie właśnie o owym spakowaniu walizki. Szczególnie ten post kierowany jest do Kingi J, która razem ze mną 17-ego maja przylatuje do UK!♥





Zaczynając od początku, wyjeżdżając na okres listopad-maj musiałam zaopatrzyć się w zimowe jak i wiosenne rzeczy. Czego nie zabrałam to mi dosłali, czego zapomniałam to kupiłam chociażby w primarku. Zawsze odkładam pakowanie na ostatnią chwilę, bo denerwuje mnie składanie i układanie wszystkiego.Przed wyjazdem do UK pakowałam się dzień wcześniej wieczorem, ponieważ samolot miałam ok 6 rano, czyli ok 4 musiałam być na lotnisku. Tym razem mam więcej czasu, ponieważ mogłabym spokojnie spakować się w sobotę od rana, ale jestem tak podekscytowana, że mam ochotę zacząć już dzisiaj i zmieniać położenie ubrań każdego dnia. Powoli zaczynam robić listę co muszę zabrać i skończyłam porządki w pokoju. Tak, nie mogę się doczekać!!
Przygotowałam dla Was kilka wskazówek jak się spakować, by nie zwariować!

1. Lecąc do UK zaopatrzyłam się w worki próżniowe, z których jestem bardzo zadowolona. W zestawie, który kupiłam znajdowały się 3 worki różnych rozmiarów.Dla mnie w zupełności starczył średniej wielkości. Co tam włożyłam? Prawie wszystko, bluzki sweterki spodnie. Jest to świetna opcja, ponieważ wkładamy tyle ile "wlezie" podłączamy odkurzać przykładamy rurkę do odprowadzenia i powietrze pięknie jest zasysane co powoduje, że worek pozbawiony powietrza kurczy się. Ubrania zajmują mało miejsca i w samej walizce automatycznie mamy więcej miejsca. Jednak ogromnym minusem takich worków są pomięte ubrania, które musiałam prasować.

Zobrazowane działanie worka próżniowego:

2. Kolejnym sposobem jest zwijanie w rulon.
 

Przyda się do pakowania rozciągliwych dzianin, które zazwyczaj się nie mną(cienkie sweterki czy sukienki)

3. Następnym sposobem jest pakowanie ubrań "w paczkę". O co chodzi? nakładanie na siebie ubrań.Ogólna kolejność to: kurtki/marynarki, krótkie sukienki, koszule z długim ręawem, koszule z długim rękawem, spodnie, długie sukienki, spódnice, swetry, dzianina, szorty.
Sposób dla osób, które nie lubią mieć pomiętych ubrań.








  • Pamiętajcie, by zabezpieczyć kosmetyki, które zabieracie ze sobą, najlepiej włożyć każdy osobno do plastikowego worka upewniając się najpierw czy są dokładnie zakręcone. Dla pewności można zakleić taśmą. Taki sposób chroni nas przed katastrofą, kiedy szampon lub balsam wylewa się podczas przerzucania bagażu i nie cierpi na tym tylko nasza walizka jednak mogą ucierpieć też nasze ubrania. 
  • Trik dla dziewczyn, które uwielbiają biżuterię i nie lubią rozplątywać łańcuszków i naszyjników. Wystarczy słomka do picia napoju, wkładamy jedną część do środka i łączymy z drugą. Tak jak poniżej obrazek pokazuje: 


To już chyba na tyle. Pisząc miałam ochotę ściągnąć walizkę ze strychu i rozłożyć ją w moim malutkim pokoiku. Gdybym rozłożyła, nie miałabym jak wejść do pokoju! (haha
Mam nadzieję, że komuś się spodoba ten post! 












Najwspanialsze uczucie, gdy udało się "upchać" te kilogramy i spokojnie zapiąć walizkę ♥

Nie zapomnijcie o zrobieniu listy, co by nic Wam nie umknęło! 


Trzymajcie się cieplutko! 
Buziaki ♥♥♥


środa, 15 kwietnia 2015

5-y miesiąc || 17-ście dni

Witajcie kochani! 

Zbierałam się do napisania już od dobrego tygodnia, jednak czasami brakuje mi sił psychicznie i fizycznie, ale już dzisiaj postanowiłam się za to zabrać, skoro to już mój piąty miesiąc! (hurra/)



O świętach nie będę pisała, bo za bardzo nie mam co, niestety. Nie świętują tutaj tak jak w Pl, nie mają tradycji, albo przynajmniej ich nie praktykują. Jedyną tradycją to jedzenie czekoladowych jajek czy króliczków. Nasze świętowanie zaczyna się wraz z dobraniem się do jajka a kończy się na papierku w koszu, ale hola hola - tym czarnym bo recykling! Przed świętami byliśmy w szkole chłopców na przedstawieniu, mimo, że przedstawiali pasję dla dzieci, bardzo mi się podobało! Moje chłopaczki oczywiście najpiękniej śpiewali ze wszystkich dzieci!! Jakiś czas przed świętami, starszy V. obchodził swoje 9 urodziny, także był powód do wspólnego świętowania! Nie zabrakło mojej kreatywności w prezencie dla niego, razem z J. przygotowaliśmy boisko piłki nożnej! Radości co nie miara. 
 1.:)
2. Mrożona kawusia z costy
3. Kreatywność popłaca, gift.
4. Selfie srelfie
5. Z serii normalność
6.Prezent od D. "Pugs not drugs"

 WIOOOOOSNA!!

 Kartka od Marysi ♥

O podopiecznych dbać należy, dekorowanie i jedzenie imbirowych jajek!


Pierwszego kwietnia zakończył się semestr w szkole. Dostaliśmy czekoladowe jajka (tradycja musi być) i słodkie bułeczki z rodzynkami, które są bardzo popularne w UK - hot cross buns. Naszym zadaniem było przedstawienie świąt wielkanocnych w naszym kraju. 

 Mistrzunio rysunku to właśnie ja! Polsko-czeska Wielkanoc


Hiszpański duch w Ukeju.


1. Selfie srelfie
2. Glamour i kawa ♥
3. Grill w niedziele wielkanocną? Chętnie.

Po raz kolejny miałam moment w swoim życiu, gdzie chciałam powiedzieć STOP i wrócić pierwszym lepszym samolotem do Polski. Ale cholera, chyba jednak jestem odważna i silna charakterem(nie no, bicek też jest!). Tak było też ostatnio.Straciłam na moment poczucie bezpieczeństwa i poczułam, ze tak naprawdę jestem sama jak palec tutaj. Jednak najgorsze już za mną. Teraz powinnam cieszyć się i ekscytować, że już zostały tylko 2 tygodnie i 3 dni do urlopu w Polsce!!!! Żeby czas szybciej leciał uskuteczniam treningi! 



Do Anglii przyszła prawdziwa wiosna i póki dzieci w domu i mniej obowiązków, staramy się jak najwięcej korzystać ze słonka. Już widzę, że moja twarz jest napromieniowana (jakkolwiek to brzmi xd)
Zostawiam Was kochani z moim kolejnym selfie, następny post będzie dopiero w maju, podczas albo po urlopie, na który bardzo czekam ♥♥♥♥

Trzymajcie się cieplutko!
xxx