wtorek, 3 lutego 2015

Londyn x2 i 88 dni ♥

Cześć Kochani! 

Niecałe 3 miesiące jestem już w UK. I również za niecałe 3 miesiące będę w POLSCE! ♥ Co do bukowania biletu, to jakiś problem chyba będzie, ale na razie nic nie mówię, bo nie jestem pewna. Ale trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło po mojej myśli! :) 

Ostatnio ktoś spytał mnie czy cieszę się, że zostałam au-pairka. I po czasie, który spędziłam tutaj mogę szczerze powiedzieć, że tak. Au-pairka to nie tylko "niańka" do dzieci, ale także osoba, która może poznać nowe miejsca i ludzi. Tak też jest ze mną. Uwielbiam wyjazdy z dziewczynami do Londynu, uwielbiam to miasto, jest cudowne! Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad udziałem w takim projekcie to z całego serca polecam! Na początku jest ciężko(tęsknota za rodziną, przyjaciółmi itp) ale trzeba postawić sobie cel i być odważnym i silnym! Nie zawsze rodzina jest idealna, ale małymi kroczkami można wszystko dogadać! 


Chcę Was uprzedzić, że w dzisiejszym poście będzie BARDZO DUŻO zdjęć, zatem nie musicie ich wszystkich oglądać :D

Pod koniec stycznia pojechałam z Zitą i Edwige do Londynu zwiedzić SEA LIFE AQUARIUM. Moje serce podbiły pingwiny, są cudowne, a nawet żółwie nie bały się publiczności i postanowiły kopulować, ot co - można. Po oceanarium wybrałyśmy się na przejażdżkę angielskim czerwonym autobusem po mieście. Następnie London Bridge i Tower Bridge! Ten ostatni wieczorem wygląda obłędnie, wręcz pięknie(jak tu nie kochać takich mostów?) 
W zeszłą niedzielę również wybrałyśmy się do Londynu, ten sam skład + kuzynka Edwige. Zdecydowałyśmy się odwiedzić MADAME TUSSAUDS, a po tym NATURAL HISTORY MUSEUM, byłam już tam podczas wymiany polsko-angielsko-hiszpańskiej za czasów gimnazjalnych, ale zwiedziłyśmy inne części, których dotąd nie widziałam. 



PIERWSZA CZĘŚĆ ZDJĘĆ:



















DRUGA CZĘŚĆ ZDJĘĆ: 




































 Wypchana Lama :(





Gratuluję dobrnięcia do końca :D

W nocy spadło trochę śniegu, także rano był duży szok. Ale niestety długo nie przetrwał, słonko pięknie świeci i po śniegu.

Trzymajcie się cieplutko kochani! 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz